Kot wychodzący, tylko pod moją opieką

Sytuacje przedstawione w poprzednich wpisach dużo mnie nauczyły. Wypuszczam oczywiście koty na podwórko, tylko jak chcą.

Ale zawsze znajdują się tam pod moją opieką. Albo jestem przez cały czas z nimi i kontroluje gdzie ich ciekawość prowadzi albo zawsze mam Stefana na smyczy. Nie zawsze jest to wygodne bo jak każdy czasem mam więcej zajęć w domu. Zdecydowałam się dlatego na zakup dużej klatki. Takiej, w której obydwa koty mają spokojnie dużo miejsca. Jest ona już na moim balkonie.

Gdy nie mam czasu wyjść z kotami na ogród, wpuszczam je do tej klatki aby mogły poobserwować co się dzieję na zewnątrz. Jak Wy nadzorujecie Wasze koty na zewnątrz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *