Kocie spacery 3

Niestety nie zawsze udawało mi się wychodzić wraz z kotami na ogród. Jak się domyślacie, łatwiej i szybciej otworzyć drzwi niż się samemu zbierać i zapinać kota w szelki.

W końcu moje obawy się spełniły i któregoś dnia Orion szybciej wrócił do domu niż zwykle. Zobaczyłam, że dziwnie chodzi i, że wyraźnie go coś boli. Pojechaliśmy do weterynarza. Okazało się, że noga jest złamana. Trzeba było zrobić prześwietlenia, mnóstwo badań. Weterynarz na miejscu nie był niestety w stanie zrobić operacji, która była konieczna.

Musieliśmy, więc jechać do Krakowa. Tam znajdował się gabinet, w którym lekarze byli w stanie złożyć nogę mojego małego kota. Po kilku dniach spędzonych w tej klinice, Oriś coraz bardziej dochodził do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *