Kocia kawiarnia

Kilka dni temu byłam w niesamowitym miejscu. Mam tu na myśli kocią kawiarnie w Krakowie. Dowiedziałam się ostatnio, że tego typu przyjemnych miejsc tam jest parę.

Ale tam gdzie byłam, było bardzo przytulnie. Już jak wejdziecie na stronę internetową, zobaczycie podopiecznych fundacji. Każdy ma inny charakter i ma swoją inną historię. Największe wrażenie na mnie wywarł przedstawiciel rasy maine coon. Był zdecydowanie większy od swoich kolegów, koleżanek i miał najbardziej żywe kolory. Miałam okazję poznać go z przyjaznej strony. Jak to kot, przez większość mojej wizyty tam smacznie sobie spał na krześle. Przy tym bardzo dzielnie znosił, wszystkich którzy chcieli go pogłaskać czy zrobić z nim zdjęcie.

Inne koty były już bardziej chętne do zabawy. Biegały po swoich ścieżkach, skakały po drapakach i bawiły się z ludźmi. Możemy wesprzeć instytucję przez datki na opieke medyczną albo przynieść do kawiarni np. karmę. Poza tym możemy sobie kupić na pamiątkę po tak miłym miejscu, przy wyjściu J Mam nadzieje, że odwiedzę jeszcze takie miejsca oraz, że będą się tworzyć coraz to nowe takie ośrodki. Mieliście przyjemność w takich już być albo się wybieracie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *