Jak koty dogadują się z psem?

Stefan każdego poranka przechadza się najpierw do okna, później do drapaka. Przeciąga się leniwie na podłodze i rozumie potrzebę psa na przywitanie się i wylanie swojej miłości.

Oriś jest do niego nastawiony w sposób bardziej sceptyczny. Czuję się najlepiej, kiedy nikt na niego nie patrzy ani nikt go nie musi dotykać. Tak, więc jak tylko pies podchodzi to wie, że nie może sobie w stosunku do niego pozwolić na nic więcej niż powąchanie. Jak Orion podejrzewa, że pies chcę większego kontaktu to od razu daję mu znać łapą, żeby lepiej tego nie robił 😉 . Pies się już przyzwyczaił i ze swoimi większymi potrzebami emocjonalnymi przychodzi do nas albo do Stefana. Wszyscy się tolerują, rozumieją i akceptują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *